fbpx

bookmark_borderOchrona praw najemcy a sądowa ocena interesu prawnego

Jeden z warszawskich budynków, w którym znajdują się tzw. mieszkania komunalne (wynajmowane przez miasto) został przeznaczony do rozbiórki z powodu złego stanu technicznego.

Władze miasta nakazały więc wszystkim lokatorom opuszczenie zajmowanych przez nich mieszkań. W takiej sytuacji znaleźli się m.in. moi klienci – ojciec z córką, którym przysługuje prawo do lokalu zamiennego, co potwierdził Sąd Rejonowy.

W wyroku tym zabrakło jednak określenia warunków, jakie powinien w tej sytuacji spełniać lokal zamienny. Nie jest to wprawdzie uchybienie Sądu – warunki te wynikają z przepisów prawa – lecz w sytuacji naszych klientów brak takiego stwierdzenia okazał się brzemienny w skutkach.

Realizując swój obowiązek miasto przedstawiło bohaterom tej opowieści lokal, który nie spełniał standardów wymaganych dla lokalu zamiennego. Wszelkie interwencje w urzędzie nie przyniosły rezultatu, więc koniecznością stało się wystąpienie do Sądu z pozwem o ustalenie, że ojcu i córce przysługuje prawo do lokalu zamiennego o wskazanych w ustawie parametrach (powierzchnia, ilość pomieszczeń, stan techniczny, dostęp do mediów).

Celem tego postępowania było potwierdzenie prawa moich klientów do odpowiedniego lokalu zamiennego, a przez to zmuszenie władz miasta do realizacji obowiązków wynikających wprost z ustawy i uchwały rady miasta. Celu tego niestety nie udało się zrealizować. Sądy obu instancji odmówiły stwierdzenia powyższego faktu uznając, iż ojciec z córką nie mają interesu prawnego – a jedynie interes faktyczny – w uzyskaniu takiego rozstrzygnięcia, nie siląc się jednak na staranne uzasadnienie swojego stanowiska.

Moim zdaniem przedstawiona sytuacja, w której mieli nieszczęście znaleźć się moi klienci obrazuje bardzo poważny i zarazem często spotykany w praktyce problem związany ze stosowaniem prawa przez sądy. Zbyt łatwo bowiem polskie sądy wykorzystują niedookreśloną w przepisach prawa przesłankę interesu prawnego (a w zasadzie jej braku) do uchylania się od udzielania ochrony prawnej w sytuacji, gdy prawo nie stoi na przeszkodzie udzieleniu tej ochrony. Tak właśnie stało się i tym razem.


Podoba Ci się artykuł? Udostępnij go: