fbpx

Odszkodowanie za straty po burzach i wichurach

Wczoraj byłam gościem Grzegorza Łaguny w Superstacji i mówiłam o odszkodowaniach za straty powstałe po burzach i wichurach

W warunkach programu telewizyjnego nie ma możliwości poruszenia wszystkich aspektów tego zagadnienia, stąd w tym miejscu poruszę jeszcze jedną kwestię, którą uważam za bardzo ważną.

Jeżeli na skutek burzy lub wichury została uszkodzona nieruchomość, którą wcześniej na taką ewentualność ubezpieczyliśmy, to powinniśmy zadbać o to, aby:

  • jak najszybciej zawiadomić ubezpieczyciela o szkodzie,
  • możliwie szybko zrobić zdjęcia obrazujące powstałe zniszczenia,
  • w miarę możliwości niezwłocznie zabezpieczyć nieruchomość przed ewentualnymi dalszymi szkodami (np. zabezpieczyć uszkodzony dach przed dostawaniem się większej ilości wody do wewnątrz budynku).

Podjęcie powyższych działań może znacznie przyspieszyć i ułatwić dochodzenie wypłaty ubezpieczenia.  

Comments

  1. Z mojej perspektywy, osoby, która nie została poszkodowana w wichurach ale reprezentuje prawo, jest zupełnie niezrozumiałym dlaczego zarządcy miast nie mają na taką właśnie czarną godzinę funduszy, które mogłyby pokryć chociaż część strat. W Szczecinie nawałnica nie wyrządziła tak gigantycznych szkód jak chociażby we Wrocławiu, gdzie stare drzewo wysłały nowy samochody…na złom.

    Pozdrawiam, J. Kerplik

  2. W budżecie państwa są tworzone specjalne fundusze/rezerwy finansowe na tego typu sytuacje. W miastach i gminach bywa z tym niestety różnie. Niemniej, gdy drzewo przewrócone przez wiatr niszczy samochód można domagać się odszkodowania. Warunkiem jego uzyskania będzie wykazanie, że drzewo było w złym stanie i powinno zostać wcześniej wycięte.

  3. Zaradzić temu może tylko ustawodawca obligując firmy ubezpieczeniowe do podjęcia działań i wypłaty odszkodowań w narzuconym im czasie. W braku takiego przepisu w ustawie firmy te działają wg własnych procedur i w czasie, które same sobie wyznaczą w warunkach ubezpieczenia. Klient na te warunki może się tylko zgodzić lub nie, bo negocjować tych warunków nikt z nim nie będzie, niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *